XVII wieczne "kryminałki" c.d. - rok 1602 - zatarg pomiędzy Żydem Lewkiem i Jakubem Zapartym
Dodane przez cc_admin dnia Grudzień 12 2016 20:20:03
   W księdze brańskiej z roku 1602 jest natomiast interesujący zatarg pomiędzy dwoma mieszczanami ciechanowieckimi - Żydem Lewkiem i Jakubem Zapartym. Najpierw do urzędu brańskiego zgłasza się Lewko z protestacją:

Treść rozszerzona
   W księdze brańskiej z roku 1602 jest natomiast interesujący zatarg pomiędzy dwoma mieszczanami ciechanowieckimi - Żydem Lewkiem i Jakubem Zapartym. Najpierw do urzędu brańskiego zgłasza się Lewko z protestacją:

   Do urzędu i ksiąg tutejszych grodzkich brańskich oblicznie przysze(dłszy; urwana karta) Lewko, Żyd i mieszczanin z Ciechanowca, obciążliwie uskarżał się i oświadczał przeciwko sławetnemu (urwana karta; Jakubowi Zapartemu jak wyniknie z późniejszych akt) (mieszcza)ninowi z Ciechanowca, o to iż ten to Żyd uskar... [...] na jarmark do Poznania na Święty Jan blisko przeszły [...] (to) jest z woskiem, skórami tedy w Węgrowie miał i przysposobił żółtego (?) wosku, który sam zeszmelcował za trzysta złotych polskich, który u [...] Żyda w Węgrowie w domu leżał, lecz iż ten to Zaparty temu uskarżającemu towar jego i wozy tu w Korycinach zahamował i gwałtem pobrał, za czym on z tym to towarem swym na jarmark jechać, ani też tego wosku z Węgrowa wziąć nie mógł, a w tym z dopuszczenia bożego Węgrów jutro tydzień będzie jako pogorzał i ten wosk jego zgorzał, tedy on o tę szkodę nikomu inszemu winy nie daje, tylko temu Zapartemu, przez którego zahamowanie wozów i towaru ten to uskarżający na jarmark z towarem swym i woskiem, który zgorzał, jechać nie mógł.

   Wina, jak wydawać by się mogło, leży bezsprzecznie po stronie Zapartego, który poprzez konfiskatę wozów uniemożliwił Lewkowi wyjazd na jarmark do Poznania oraz odebranie z Węgrowa zmagazynowanego wosku, który w tym czasie został zniszczony w wyniku pożaru. Szczęśliwie zachowana relacja Jakuba Zapartego w tej samej księdze rzuca nieco inne światło na tę sprawę:

   Do urzędu i ksiąg tutejszych grodzkich brańskich oblicznie przyszedłszy sławetny Jakub Zaparty mieszczanin z Ciechanowca, takowe swoje opowiadanie uczynił, iż on dowiedziawszy się o tym, że nań Żyd Lewko z Ciechanowca protestacją niesłuszną tu przed urzędem grodzkim brańskim uczynił o jakieś zahamowanie i wzięcie gwałtowne pięciu wozów z towarem jego, to jest woskiem i ze skórami, z którymi miałby jechać do Poznania na jarmark, co nigdy nie było - inaczej się to zawżdy pokaże: tedy ten to Jakub Zaparty przeciw temu to Żydowi Lewkowi soleniter (uroczyście) oświadczał się, że on tę protestację nań nieprzystojnie i niesłusznie uczynił, gdyż ten to Żyd stargowawszy u niego skór dwa wozy za pewną sumę pieniędzy, te pieniądze miał mu zarazem gotowemi oddać, niżby się z Korycin w drogę ruszył, czego gotowy jest ludźmi, przy których takowy kontrakt dział się, dowieść. Czego gdy ten Żyd nie uczynił - ani tych pieniędzy za skóry u niego kupione nie oddał, tedy ten to uskarżający te skóry swoje tylko na dwóch wozach będące urzędownie przyaresztował i do władzy urzędowej poddał, lecz wosków żadnych i najmniejszego kęska tam nie było i nie masz. Nad to jeszcze gdy ten to uskarżający temuż Żydowi upominał się, aby mu za jego skóry pieniądze oddał i zapłacił, tego go bardzo lżył i słowami uszczypliwemi sromoczył. O co i powtóre przeciwko niemu się uroczyście oświadczał i prosił, aby to jego opowiadanie było przez urząd tutejszy przyjęte i do ksiąg wpisane, co otrzymał.

Opracował - Marcin Radziszewski

Relacja Lewka:
(Klikaj w obrazki żeby powiększyć).



Relacja Zapartego: